• design
  • biznes
  • ludzie
  • dzieje się
  • odkryj Trendbook
  • Nowości
  • Strona główna
  • design
  • biznes
  • Trendbook
    • Trendbook Łazienki 2024/2025
    • Trendbook Łazienki 2023
    • Trendbook Łazienki 2022
    • Trendbook Łazienka 2021
    • Trendbook Łazienka 2020
  • ludzie
  • dzieje się
  • Porady
  • ŁAZIENKA.PRO
  • Nasz newsletter
  • Redakcja
  • Magazyn Design/Biznes
  • Darmowa prenumerata
  • Redakcja
  • Bezpłatna prenumerata
  • Magazyn Design/Biznes
  • ŁAZIENKA.PRO
  • Newsletter
  • Kontakt
Design/Biznes/Łazienki Design/Biznes/Łazienki
  • design
  • biznes
  • ludzie
  • dzieje się
  • odkryj Trendbook
  • Nowości
Najnowsze artykuły
  • Okiem architekta: Jak wygląda współczesna strefa prysznica?
  • Co ciekawego widzieliśmy na Salone del Bagno 2026?
  • Podróż do świata twórców. Tak Tubądzin pokazał się w Mediolanie
  • Poznaj 10 trendów na 2026 rok. Trendbook już jest!
  • Raport: Rynek wnętrz w Polsce rośnie, ale inwestorzy nadal wolą działać sami
Nasze konta
Facebook
Instagram
LinkedIn
YouTube
Pinterest
Twitter
  • Redakcja
  • Bezpłatna prenumerata
  • Magazyn Design/Biznes
  • ŁAZIENKA.PRO
  • Newsletter
  • Kontakt
POZNAJ TRENDY NA 2020 ROK
  • kamień
  • matowa czerń
  • luksusowa surowość
  • soft-łazienka
  • inspirowane naturą
  • ekorównowaga
  • personalizacja
  • higiena+
  • mikrołazienki
  • manufaktura
  • Technologia Higieny

Poszukujemy w łazienkowych wnętrzach autentyzmu i wyjątkowości. Nawet jeśli jedno i drugie są produkowane seryjnie. Paradoks?

Wyjechaliśmy z tegorocznych targów Cevisama w Walencji z przekonaniem, że płytki coraz chętniej w swojej formie wracają do korzeni. Nawet jeśli są luksusowe, to musi to być luksus etyczny (szanujący środowisko, człowieka, zasoby, pracę każdego z tych elementów). Wyjeżdżaliśmy z ubiegłorocznych targów ISH we Frankfurcie z przekonaniem, że wszystko już ma być spersonalizowane, ma dać się przekształcić i pozwolić nam współtworzyć. Wyjeżdżaliśmy z targów iSaloni dwa lata temu z przekonaniem, że rękodzieło cenimy coraz bardziej, ponieważ potrzebujemy jakiegoś połączenia z rzeczami, które otrzymujemy. Więź łącząca nas z fabryką jest taka sobie, ale z twórcą czy projektantem? Tu już da się coś zdziałać.

  • Hotel Olea All Suite Hotel na wyspie Zakintos w Grecji idealnie wpisuje się w klimat wyspy. Jego sercem jest basen o powierzchni 4 tys. m2, który „wije się” na różnych poziomach przez cały kompleks hotelowy. W pokojach dominują rustykalne drewno dębowe, bambus, rattan, naturalny kamień. Szarości i beże budują trochę senną, ale za to chłodzącą atmosferę tego miejsca. Podobnie jest w łazienkach. W pokojach hotelowych wanny umieszczono zaraz przy łóżku. / Fot. Olea All Suite Hotel
  • Hotel Olea All Suite Hotel na wyspie Zakintos w Grecji idealnie wpisuje się w klimat wyspy. Jego sercem jest basen o powierzchni 4 tys. m2, który „wije się” na różnych poziomach przez cały kompleks hotelowy. W pokojach dominują rustykalne drewno dębowe, bambus, rattan, naturalny kamień. Szarości i beże budują trochę senną, ale za to chłodzącą atmosferę tego miejsca. Podobnie jest w łazienkach. W pokojach hotelowych wanny umieszczono zaraz przy łóżku. / Fot. Olea All Suite Hotel

Do korzeni

Rękodzieło to w dużej mierze powrót i eksponowanie surowego materiału – nieobrobionego, nieregularnego, jakby dopiero czekającego na obróbkę, z czymś co w fabryce byłoby wadą, tu jest pożądane. W tym roku na targach Cevisama było to bardzo widoczne – wiele nowych kolekcji zdradzało potrzebę powrotu do naturalnego materiału, z jakiego wytwarzane są płytki. Niekoniecznie jednak mamy chęć kupować ręcznie robione płytki, bo te są często krzywe, trudne do ułożenia, generalnie mogłyby sprawiać więcej problemu niż przyjemności.

Zarazem trudno się oprzeć urokowi nieperfekcyjnych wzorów, śladom ręcznej obróbki. Nowe kolekcje są więc hołdem dla źródeł, z których wywodzi się ceramika. Celebrujemy naturalne piękno i cechy surowca, ale nie rezygnujemy z funkcjonalności i parametrów, jakie dają linie produkcyjne największych zakładów. Płytki ceramiczne inspirowane gliną, drewnem, kamieniem i metalem ujawniają swoje nagie piękno. Surowość jest na pierwszym planie, nawet jeśli wymyślił je sztab designerów, a ślady palców obrabiające płytki zaprojektowano w komputerze. Sens wybierania takich rzeczy jednak jest taki: świat jest już zbyt przetworzony, dlatego lubimy przedmioty, które podpowiadają, że tam gdzieś jest źródło i możemy do niego dotrzeć.

Zamiast szafki – sztaluga. W kolekcji Stick marki Kreoo znajdziemy tacki, półki oraz właśnie sztalugi, które można wykorzystać w strefie umywalkowej. Wykonane są ze szczotkowanego modrzewia. Projekt: Enzo Berti.
Watertube projektu Massimiliano Braconi dla marki Treemme to produkcja seryjna. Wygląda jak kawałek wyciętej i zagiętej rury. Trend manufaktury w łazience to wyraz hołdu dla ludzkiej zaradności i kreatywności.
Slaby z kolekcji Fluid marki Apavisa przypominają płótna malarskie.
Spillo Tech to linia baterii marki Fima Carlo Frattini z wykonywanymi na zamówienie, zdobionymi elementami sterującymi wypływem wody.
Farby w łazience coraz częściej zastępują płytki. Za pomocą Chalk Paint od Annie Sloan można stworzyć efekt otynkowanej, nieregularnej ściany w ziemistych kolorach i z teksturami – ściana jest jak płótno, na którym maluje się farbami, nadaje fakturę za pomocą pogniecionej gazety, rozmywa fragmenty, pozwala farbie swobodnie spłynąć, etc. Można to zrobić samemu. Całość zabezpiecza się lakierem, aby zapewnić powierzchni wodoodporność.
Armatura może mieć np. zawory powstają z ręcznie szlifowanych kryształów, z których każdy ma niepowtarzalną formę i błysk. Tutaj widzimy jak w fabryce Steinberg w niemieckim Düsseldorfie obrabia się taki element. Zajmuje to 8 tygodni, a nad dopracowaniem zamówionych detali, np. z serii Crystal wchodzącej w skład kolekcji Individuals, pracują doświadczeni rzemieślnicy.

Troszczymy się

Co ciekawe: manufakturowe klimaty w łazience to wyraz poszukiwania ekskluzywności, która będzie sprawiedliwa. Luksus zbyt często kojarzy się z ostentacyjną konsumpcją, a ta nie ma już dobrej sławy. Także w łazience chcemy coraz bardziej czuć, że nasze wybory są dobre dla świata. Że nie tylko oszczędzamy wodę i używamy dobrych dla środowiska kosmetyków, ale też kupiliśmy rzeczy, które wyprodukował człowiek, a nie robot. Co ciekawe: manufakturowość utożsamiamy z jakością, co nie zawsze jest trafnym tropem. Pewne rzeczy robione seryjnie są po prostu lepsze technicznie niż te robione w warsztacie. Tylko, czy to ma aż takie znaczenie?

Czy jest w powrocie do rękodzieła jakaś nostalgia? Dwa lata temu organizatorzy meblowych targów IMM w Kolonii podsumowali: retro to nie trend, ale nurt, który przenika wszystko, także inne trendy. Retro jest wszechobecne. Nie szukamy rzeczy w stylu klasycznego modernizmu, designu połowy wieku czy popkulturowych klisz. Szukamy rzeczy, które skądś znamy i mamy wrażenie, że przez to są godne zaufania. Takimi są rzeczy zrobione przez kogoś konkretnego dla nas konkretnie, tak jak to było kiedyś.

Lustra Phantom zaprojektowane przez specjalistę od światła Helidona Xhixha oraz duet architektów Dante O. Benini i Luca Gonzo dla marki Fiam. Tafla szkła stopionego w wysokiej temperaturze połączona została ze srebrem, a forma inspirowana jest arcydziełem „Upiór w operze”.
Drewno czy kolory ziemi (podobnie jak surowe metale) są naturalnym wyborem w łazience utrzymanej w stylu manufaktury. Wrażenie minimalnego przetworzenia surowców jest bardzo pożądane. Płytki Matelier marki Equipe ułatwiają osiągnięcie tego efektu.
Meble z serii Giunone marki Edoné to bardzo surowe w wyglądzie meble z drewnianymi blatami. Wykorzystane drewno jest odporne na działanie wody, zastosowano też farby na bazie wody. W procesie produkcji nie używa się szkodliwych środków chemicznych.
Wolnostojącą umywalkę Intereccio designer Paolo Ulian stworzył dla antoniolupi design. Wykonana jest w całości z marmuru. Dynamiczny charakter tworzą składające się na siebie koncentryczne kamienne elementy. Przesunięte względem siebie i zmniejszające średnicę marmurowe pierścienie nadają modelowi lekkości. Efekt ten dodatkowo podkreśla zainstalowane wewnątrz umywalki oświetlenie.
Coraz popularniejsze są ręcznie robione i zdobione lustra łazienkowe. Projekty marki inneLustro tworzy Anna Żak. Autorka zajmuje się całym procesem produkcji: począwszy od „ukrojenia” tafli szkła/lustra, skończywszy na klejeniu elementów składowych produktu do siebie, a ich znakiem rozpoznawczym są zdobienia i nietypowe połączenia materiałów.
Każdy egzemplarz umywalki BetteCraft jest wytwarzany ręcznie, ponieważ zaokrąglonego kształtu nie można osiągnąć metodami obróbki, które są standardowe w przypadku szkliwionej stali tytanowej.
Kolekcja Crazed marki Harmony w swojej stylistyce nawiązuje do ręcznie robionych płytek.

Zrobione z uwagą

Czy tego szukamy w ręcznie szlifowanych i zdobionych uchwytach baterii? Albo w meblach robionych przez zaprzyjaźnionego stolarza? Mamy trochę przesyt produkcją seryjną i wyraźnie zwracamy uwagę ku detalom i elementom, których nie są w stanie wykonać maszyny. A nawet jeśli są, to wolimy, gdy wykona je człowiek.

Dlatego cenione w łazience coraz bardziej są nietypowe połączenia materiałów – bo nad tym trzeba popracować z troską. Umywalki obite skórą (ok, to może nie jest zbyt dobry przykład w nurcie eko), drewno z odzysku, tkaniny, ręcznie dmuchane szkło, kreacje farbami i tynkami… Jeśli nie możemy mieć całej łazienki szytej na miarę, to niech to będzie chociaż drobiazg, którego nie ma nikt. Na przykład mały kawałek ściany z płytkami od małej fabryczki.

W trendzie manufaktury nie tyle chodzi o snobizm posiadania czegoś wyjątkowego (w każdym razie nie tylko), ale o radość, że ktoś zrobił to dla nas. Oraz docenienie czyjejś pracy, pasji, zaangażowania. Nie musi to być nawet znane nazwisko. W łazience urządzonej w duchu manufaktury mural wykonany przez zaprzyjaźnioną artystkę, znaczy tyle samo co najnowszy produkt projektu Starcka. Przy czym jego projekt też dobrze będzie się czuł w takim wnętrzu.

Ulubiony trend projektantów

Zaczynam myśleć powoli, że manufaktura jest tym trendem w łazienkach, którego najbardziej pragniemy. A na pewno powinni czekać i działać na rzecz jego upowszechnienia projektanci wnętrz. Korzystanie wyłącznie z powszechnie dostępnych rynkowych rozwiązań grozi sprowadzeniem projektanta do roli eksperta i znawcy oferty katalogów oraz negocjatora cen z przedstawicielami salonów oraz producentów. Bycie ludzką porównywarką cen jest mało przyjemne i na dłuższą metę groźne – w końcu może nas wygryźć Ceneo.

Trend manufaktura to zaś przede wszystkim prawdziwa relacja. Projektant staje się przewodnikiem po świecie możliwości nieustandaryzowanych – to on zna stolarzy, małą firmę, która w garażu robi umywalki z drewna, szklarzy, którzy wykonają grawerunki albo wyjątkowe lustra, niedużą firmę od baterii w jakiejś włoskiej miejscowości. Albo ma kontakty u dużego producenta, który może zrobić coś na zamówienie. Projektant znów może się stać w pełni twórcą, kimś od kogo zależy kształt i ostateczna forma dzieła, a nie tylko składaczem modeli 3D na ekranie komputera.

Trzeba sobie też zadać pytanie: czy trend manufaktury chce końca wielkich producentów? Nie sadzę. Są segmenty, gdzie ręczna robota po prostu jest niewskazana (miski WC, korpus armatury, płytki ceramiczne). Jest miejsce dla dużego biznesu i dla samodzielnego twórcy w naszych wnętrzach.

– Arkadiusz Kaczanowski, redaktor naczelny Łazienka.PRO

POZNAJ TRENDY NA 2020 ROK
  • kamień
  • matowa czerń
  • luksusowa surowość
  • soft-łazienka
  • inspirowane naturą
  • ekorównowaga
  • personalizacja
  • higiena+
  • mikrołazienki
  • manufaktura
  • Technologia Higieny

Design/Biznes/Łazienki
  • Strona główna
  • Nasz zespół
  • Polityka prywatności
  • KONTAKT

Wpisz, czego szukasz, i wciśnij Enter.